poniedziałek, 30 marca 2015

Wieczór Poezji Pionowej Roberto Juarroza

Kultura Siedlecka i Klub Literacki im. Cortazara zapraszają na WIECZÓR POEZJI PIONOWEJ Roberto Juarroza.

 W związku z 20-tą rocznicą jego śmierci chcielibyśmy przybliżyć polskim czytelnikom postać tego wyjątkowego argentyńskiego  poety, którego twórczość jest w naszym kraju wciąż mało znana. Juarroz pisał przez całe życie, przez cały czas, każdego dnia. Poszczególne utwory nie mają tytułów, a jedynie numery porządkowe w każdym wydanym tomiku. Juarroz nazwał swą twórczość "Poezją pionową" (Poesia vertical). Jest ona swoistym fenomenem i uparcie wymyka się wszelkim próbom zaszufladkowania. Octavio Paz określał Juarroza poetą "wysokim i głębokim", geologiem istnienia i astronomem umysłu.Roberto Juarroz nie lubił mówić o sobie i swoim życiorysie. Twierdził, że "najlepsze, co poeta może powiedzieć, jest w jego poezji". Dlatego też chcielibyśmy zaprezentować jego utwory w tłumaczeniach Marty Cichockiej i Krystyny Rodowskiej, a także w oryginale.

Zapraszamy więc miłośników nie tylko poezji, ale również języka hiszpańskiego.

Spotkanie odbędzie się 10 kwietnia (piątek) o godz. 19.00 w Galerii Kultura w Siedlcach. Wstęp wolny.
(IC, RK)

sobota, 28 marca 2015

Mucha w Krzyżu - Bożena Kaczorowska

W Krzyżu dosiadał się Wojtek.
Najpierw długo stał na peronie
zanim nas zobaczył.

Waliliśmy w szybę na „trzy, cztery”:
wsiadaj Wojtek! Wsiadaj brachu!
Jego gabaryty budziły szacunek
u kolesi sterczących w drzwiach szynobusu.

Ryczeliśmy ze śmiechu, a Wojtek cielęcym wzrokiem
kiwał do nas ze zrozumieniem. Cieszył go respekt tubylców.
W nim jest wcielone dobro, nawet muchy by nie skrzywdził!
Ale nasze bezpieczeństwo zależało od nieświadomości
kolesi, tak beztrosko otwierających kolejne piwa.

Na podłodze konfetti z kapsli, jakaś dziewczyna
przyciśnięta do ściany — chyłkiem  wymknęła się
do przedziału. W butelce mucha przechylona
z zawartością płynu walczyła rozpaczliwie
o swoje życie. Przesuwała się w stronę
ust konsumenta i było już wiadomo, 
że znajdzie się zaraz na końcu języka.

Bożena Kaczorowska


czwartek, 26 marca 2015

Patrząc na Jerozolimę z Góry Oliwnej - Krzysztof Mich

rozchylam zaciśnięte pięści
do walki daleko jeszcze
konflikt dojrzewa jak oliwki
iskra wystarczy by pożar
ogarnął ogród Getsemani

za plecami cień drzew zmieszał się
z Ojcze nasz któryś jest
przede mną Mahomet na koniu
zbliża się do drogi krzyżowej
skoczyłby nad skałą w złotym hełmie
wprost do synagogi
lecz teraz powstrzymują go karabiny
na ramionach żydowskich dzieci
tylko gołębie celnie
srają to na meczet
to na kościół to na synagogę
bogu to widać nie przeszkadza
jego i tak nie dosięgną

zaciskasz rozchylone pięści
uczysz rachować miesiące
jeszcze tylko siedem kartek
siedem cudów siedem kul
i narodzisz się do miłości

Krzysztof Mich

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka