środa, 4 grudnia 2013

Dotyk jest nagi – o poezji Eugeniusza Kasjanowicza

            Doczekaliśmy się kolejnego tomu wierszy Eugeniusza Kasjanowicza. Najnowszy wybór nosi tytuł „Dotyk” – został wydany przez wydawnictwo „Agawa” w Warszawie (2013) pod patronatem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Siedlcach.
            Zbiór zawiera niektóre dobrze już znane siedleckim czytelnikom utwory z innych książek poety, a także kilka śpiewanych  przez naszego barda, Tomasza Hapunowicza, do których należą „Rozstanie”, „On i Ona” czy „Piosenka o naszych sprawach”. W tomie znajdziemy też wiele równie melodyjnych utworów, które z pewnością czekają na nowe wykonania i znajdą nowych wykonawców.
            Jaki jest „Dotyk”  w swojej wymowie? Jaką klamrę dla poezji Kasjanowicza stanowi  to słowo? Czy jest dla tej poezji, dla tego zbioru kluczowe? Śmiało rzec mogę, że autor trafił z tytułowym słowem, które może stanowić klucz do interpretacji jego wierszy. W poezji Kasjanowicza chodzi właśnie o dotyk, o przytulenie, o czułość  i obdarzanie nią przyjaciół, poznane kobiety, wreszcie czytelników; o sentymentalne spojrzenie na mieszkańców miasta, jego gości,  na jego ulice, zaułki i resztki wydobytych z nich śladów przeżywania. To już duże podstawy do tego, by sięgnąć po ten tomik.
            A może wysnuć z opowieści coś więcej? Powadzić się z autorem trochę? Postarać się dokonać zabiegu odrzucenia czułości, jak niepotrzebnej iluzji piękna, pozbyć się tego wytwornego garnituru, i zobaczyć czy nagie alter ego poety uwiedzie nas prostotą porównań i metafory? Co zobaczymy, gdy czułość potraktujemy jako kryjącą „to coś” zasłonę?

Sylvia Hedwig

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka