środa, 17 lipca 2013

Schody - Robert Konca


ksiądz
o twarzy starej i dobrej
zapytał dlaczego
nie chodzę do kościoła
i mówił o odpowiedzialności
za życie

staliśmy na schodach
które na skraju ciemności
zrzekały się swojej formy –
dalej była tajemnica
magazyn kosmicznego miłosierdzia
i obojętności
słowo i jego znaczenie
drżące na strunie rozpiętej
między pustką a pełnią;
on stał wyżej
ja niżej
i patrzyliśmy sobie w oczy
wilgotne od iluzji

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka