środa, 2 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "NAPISY KOŃCOWE" - Marek Kołodziejski


Każde lustro to powie i równocześnie
z mówieniem kiwnie znacząco nie moją, lecz swoją
odbitą głową. – Zmieniłeś się człowieku.
Lata lecą i ten wiatr posuwa cię znacząco ku przodowi
długiej kolejki.
Jak tam? Cieszysz się, że do okienka masz już bliżej
niż dalej? Moja lustrzana głowa to mówi głosem,
którego nigdy nie lubiłem. I patrzcie tylko,
z tym wkurwiającym głosem gram w horrorze,
a powinienem wylądować w niemym filmie.
Głos wewnętrzny, który dla odmiany lubię,
mówi – To może być dobry początek, w końcu wielu
zaczynało w horrorach. A przecież cyferki,
które kiedyś były czerwoną mgłą, widzę wyraźnie
mimo wady wzroku, więc nic z tego nie będzie.
Szkoda czasu na gadanie. Ostatecznie mogę
zostać postacią niosącą wbrew wszystkiemu staromodny
w kroju napis koniec, pamiętam jeszcze czasy
kiedy coś znaczył. Trzask składanych krzeseł i zawód,
że już po wszystkim, to jest dobry koniec.

Marek Kołodziejski


Marek Kołodziejski, znany też jako Pałucki Underground, co stanowi wyraz hołdu dla Babci Prillowej z Kcyni, najwspanialszej artystki pałuckiej. Postanowiłem zostać drugim pałuckim artystą. Z woli Andrzeja Zawady, który wybrał mnie w konkursie Pokolenie, które wstępuje, w latach osiemdziesiątych wydałem książkę Przekreślony horyzont. Z okazji ukończenia pięćdziesięciu lat postanowiłem kontynuować misję bycia pałuckim artystą, wydałem w krakowskiej Miniaturze w 2009 r. tomik wierszy Koniec świata i w 2011 r. kolejny tomik Linijki.

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka