środa, 30 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Przed ostatnią podróżą" - Marta Pycior


To nie ja będę umierać ze śmiechu
W jedynym praktycznym śnie – proroczym

Jednemu z Bogów do Nieba wstąpię
Jednemu się pokłonię

Marta Pycior
 


Marta Pycior - poeta, tłumacz poezji, pisarz. Wydała tomik wierszy "Wyznanie poezji" (Wydawnictwo Miniatura - Krakow - 2012), opowiadania (SosnArt, wrzesien 2012), "Oto ona - oto on" (Wydawnictwo LSW, Warszawa 2014)

niedziela, 27 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: „Otwarcie" - Robert Rutkowski

dla Piotra Gajdy

Drogi Piotrze, przepraszam, dawno nie pisałem
i, chcąc nie chcąc, przywykłem do tego milczenia,
które mnie zamieszkuje jak dużo za mały
i duszny pokój pełen wyrzutów sumienia,
zamiatanych pod dywan albo upychanych
gdzieś po kątach. To wszystko jak podarowany

w dobrej wierze, a jednak nietrafiony prezent,
z którym, nie wiedzieć czemu, tak trudno się rozstać.
Jest grudzień. Późny wieczór. Niezbyt mroźny. Siedzę
przy nocnej lampce twarzą zwrócony do okna
i widzę się wyraźnie, jakby tam, na zewnątrz,
istniał taki sam pokój z nocną lampką, ze mną

i oknem, czego przecież nie mogę wykluczyć.
Ostatnio dla wygody wierzę już we wszystko
z wyjątkiem Boga. Ciało jest lżejsze bez duszy
i ciałem przyjdzie w końcu płacić za naiwność.
Trochę się rozgadałem, zupełnie jak nie ja.
Zrzuć to na kark długiego milczenia lub przejaw

kryzysu wieku... Słowa umieją tak łatwo
żywić się sobą. Dawniej były jak kamienie,
musiałem je rozgryzać, by przeszły przez gardło.
Dzisiaj to piasek, którym posypują jezdnie
panowie w odblaskowych kamizelkach (jeśli
wolisz bardziej dosłownie: poeci współcześni).

Pojutrze koniec świata. Nie pierwszy, na pewno
też nie ostatni, jaki przeżyję. Nie dziwi
nawet myśl, że z niewielu osiągnięć to jedno
mógłbym z czystym sumieniem wpisać sobie w CV
i łódką z żółtym żaglem popłynąć na wyspę,
którą nam obiecano – a wyszło jak zwykle.

Co poza tym? Codzienność. Szarość przedzierana
widokiem sześcioletniej córki, rysującej
drzewo na kartce, która jeszcze do niedawna
sama mogła być drzewem. Uśmiechnięte słońce
czuwa nad naszym domem, dym leci z komina –
wciąż ten sam, od którego wszystko się zaczyna.

(grudzień 2012)

Robert Rutkowski


Robert Rutkowski
(ur. 1978). Autor trzech zbiorów wierszy: „Niezobowiązujący spacer po cmentarzu” (Łódź 2002), „Łowienie spod lodu” (Rzeszów 2008) oraz „Wyjście w ciemno” (Łódź 2009). Publikował m.in. w „Akcencie”, „Czasie Kultury”, „Frazie”, „Kresach”, „Odrze”, „Przekroju”, „Toposie” i „Tyglu Kultury”. Stały współpracownik Kwartalnika Literacko-Artystycznego „Arterie”, gdzie na łamach autorskiego cyklu „Jeszcze zdarzają się wiersze” ukazują się jego wywiady ze współczesnymi poetami. Współpracuje także z dwumiesięcznikiem literackim „Topos”. Tłumaczony na angielski i serbski. Mieszka w Łodzi.

sobota, 26 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Rozmowa z Julią* (Majowie nie czekają maja)" - Inesa Kruszka

nie zdążysz ze wszystkim
zawsze zostanie drobiazg pokryty kurzem
bruzda po niewypełnionym uśmiechu
słona rynna
echem uwolniony krzyk
 
skrzypiące szafy połykały tabletki na mole
w obawie przed dniem kiedy trzeba będzie
wyłożyć treść do kufrów
gotowych na wszelki wypadek
 
od święta mieszkały w nich niespodzianki
dziadek chował skrzypce
po drodze mogło zabraknąć melodii
kiedy między zachodami trawa odrastała na jutro
 
powroty mają smak ziemi – powtarzała babcia
układasz widok z okna w tę samą stronę
któregoś dnia może zgasnąć słońce
lustro zapamięta przebudzenie
w krysztale zatrzymuje czas
 
nie zdążysz z niczym
słowa budują schron dla siebie
rozpadną się by złożyć materię
z dźwięku kosmosu
 
jeszcze nabiorą znaczenia
przyśpieszą zwielokrotnią
uderzą w drzwi lasu
zamkniętego przed wieczornym spacerem
 
z szaf wybiegną lwy
barani kożuch króliczy szal
kulawy but i prosty rzemień
 
posypie się zgubione
brzękiem pełnego zasłoni puste
nadgryzionym sucharem bez smaku
zapragnie soli
 
trawa bez niej nie syciła
jak to wszystko przełkniemy
 
koniec świata nie zdąży
babciu - pamiętam kolor twoich oczu


Inesa Kruszka


* cykl


Inesa Kruszka (1961) - jest humanistką z dyplomem magistra inżyniera ogrodnictwa. W latach 80., debiutowała wierszami drukowanymi na łamach prasy. Do pisania wróciła w roku 2008 w wierszach, tekstach piosenek i krótkich opowiadaniach. Publikuje na wirtualnych portalach literackich. Niektóre z wierszy ukazały się drukiem w almanachu RTC Agencji Wydawniczej pt. „Miejsce. Zbiór Wierszy”, antologii Portalu Pisarskiego „Niebieskie krzesło” oraz w „Harmonii dusz” – antologii poezji współczesnej. Występuje jako współautorka antologii fantastyki „Dziedzictwo Gwiazd”, powstałej dla upamiętnienia 65 rocznicy powstania oddziału łódzkiego Związku Literatów Polskich.

piątek, 25 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Prosta sprawa" - Gabriela Szubstarska

noc uśmierca kolory
usuwa ziemię spod stóp
może dlatego że niebo było
nieprzyzwoicie błękitne
a my uparcie wierzymy snom

to nie przypadek
ciemność prędzej czy później
wyczerni obrazy

nikt nie jest winien

to wahadło

słowom
nic do tego

Gabriela Szubstarska


Gabriela Szubstarska - mieszka w Gdańsku, z zawodu nauczycielka. Autorka sześciu tomów poetyckich, w tym jednego w wersji niemiecko- polskiej: Na przekór (Wyd. Instytut Kaszubski), Wierzyłam w milczenie (Wyd. Instytut Kaszubski),  A jednak… (Wyd. Instytut Kaszubski), Srebrna gra (Wydawnictwo „Bernardinum”), Treppe der erinnerung (Wydawnictwo ”Ars pro Memoria”), Uchyliłam drzwi (Wydawnictwo „Bernardinum”). Przygotowuje i prowadzi w Trójmieście spotkania literackie, na które zaprasza autorów z Polski i zagranicy.  Sekretarz Gdańskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Członkowstwo: Międzynarodowa Grupa Poetycka QuadArt, Gdańska Grupa Autorów Haiku, Sopocki Klub Pisarzy, Stowarzyszenie Autorów Polskich.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Andrzej Kitliński (1971-2012)



Polska Wschodnia Oniryczna
żegna
Andrzeja Kitlińskiego
poetę, barda, wędrowca
Andrzeju,
zostaniesz w naszej czułej pamięci

***


Andrzej ! Gdziekolwiek jesteś...
Dzięki za obecność, za piosenki i wiersze.
Będę pamiętał.
            Robert.

Wiersze na koniec świata: "A dlaczego by nie..." - Andrzej Kitliński

Mówiłaś, że nie jestem
sprzedawcą motyli.
Że kwadratowe jabłko
smakowało czerwienią.
Że deszczowy kloszard
rysował powietrze...

A dlaczego by nie...

Pomieszać realność z fikcją.
Dolać śniegu do filiżanki dymu
papierosowego.
Przejechać na garbatym fortepianie
po hamaku ślimaka.
Zamieszkać na drewnianej żarówce.
Podarować sobie miłość.

Nierealne.
Prawda ?


Andrzej Kitliński

 

Andrzej Kitliński(1971-2012) - poeta, bard, wędrowiec... Większość życia spędził w rodzinnym Brańsku na Podlasiu. Debiutował na początku lat 90-ych na antenie poczty literackiej Radia Białystok. Na podstawie jego poezji i listów powstało słuchowisko "Samotność boli nie tylko w weekendy". Publikował m.in. w antologii poczty literackiej Radia Białystok, almanachu EPEA (Białystok, antologii Klubu Literackiego"Ogród"(Siedlce), a także na łamach kwartalnika literackiego "Kozirynek" (Radzyń Podlaski).

niedziela, 20 stycznia 2013

[Zdradzono mnie o świcie...] - Leszek Węgłowski

Zdradzono mnie o świcie.
Stroma jasność dni obietnic.
Wciąż dzieją się w nas niedopowiedzenia.
Drzewa drżą w zadumie nad przepaścią.
Nasze śmierci niepodobne do zwierciadeł.

Leszek Węgłowski

Wiersze na koniec świata: "esprit d'escalier" - Izabela Fietkiewicz-Paszek

w gazetach znów pieprzą o końcu świata, bardziej się boję
o twój poziom prolaktyny i wrośnięty paznokieć
marcina (osiem szwów!). ale jeśli chcesz, zbudujemy schron
dla naszych słabości. pismami dyżurnych profetów uszczelnię
drzwi. gorzka czekolada i wyliczanki z przedszkola ułatwią

czekanie. skąd spokój? od zawsze noszę w sobie ziemię. zresztą
i ja dałam się kiedyś strącić w nowe milenium. miał być koniec, był
skorpion malowany na skroni i szampan w wannie. na balu
spotkałam czwórkę przyjaciół z dzieciństwa – czy potrzeba
jaśniejszego znaku? ale to śnieg i wódka topniały nam w ustach,

nie świat. została plama na skroni, kieliszek z napisem „2000” i ból.
jakby w głowie kiełkował nowy strach, jakby się skradał niepewnie
po noworocznym śniegu, zaskakujący jak myśl, że już czas

mieć dziecko. i stało się
ważniejsze od końca świata,
którego nie było. którego nie ma. którego nigdy nie będzie.

Izabela Fietkiewicz-Paszek

16/17 grudnia 2009

[z tomu "Portret niesymetryczny", GODDAM, Piaseczno 2010]



Izabela Fietkiewicz-Paszek - poetka, autorka tekstów piosenek, felietonów i recenzji, redaktorka "Gazety Literackiej Migotania", związana także z kwartalnikami "sZAFa" i "eleWator". Pełni funkcję sekretarza zarządu Stowarzyszenia Promocji Sztuki Łyżka Mleka. Wydała 2 książki poetyckie: "Portret niesymetryczny" [2010] i "Próby wyjścia" [2011]; jej wiersze ukazały się w dwujęzycznej antologii "Free over blood" [2011], były także wydane we Francji i Czarnogórze. Poezję i recenzje publikuje w prasie literackiej, artykuły krytyczne ukazały się także w pracach zbiorowych. Ostatnia publikacja: "Rozmowy z piórami" (2012) -  wywiad udzielony B. P. Klary.

sobota, 19 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Wiosna 1986" - Wioletta Grzegorzewska

"Noc była ciężka, a powietrze ożywcze"
Mike Oldfiel

Nocą chmura z Czarnobyla spadła
na pastwiska. Nabrzmiały tarczyce.
Staw zaświecił szemranym jodem.
Jaskółki całowały krzywe lustra.

W radiu grali „Moonlight Shadow”.
Harcerka z miasta założyła w szopie
klub dziewic. Paliłyśmy miętowe,
biorąc z Playboya darmowe lekcje
przygotowania do życia w rodzinie.

Innego końca świata miało nie być,
a wciąż się powtarzał jak bóle brzucha
i pryszcze, do czasu aż zauważyłam
plamki ciemnej krwi na bieliźnie.

Wioletta Grzegorzewska


Wioletta Grzegorzewska - ur 1974, poetka. Opublikowała książki poetyckie: Wyobraźnia kontrolowana, Parantele, Orinoko, Inne obroty, dwujęzyczny wybór wierszy: Pamięć Smieny/Smena's Memory (wiersze przełożył Marek Kazmierski), pamiętnik Notatnik z wyspy. W 2006 wyemigrowała do Anglii. Mieszka w Ryde na wyspie Wight.

czwartek, 17 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Sprzątanie" - Joanna Fligiel

Jolka stwierdziła, że nie jest w stanie
polubić ludzi. Starała się, ale są
strasznie głupi. Nie rozumieją, że

co wyrzucą, do nich wróci; krzywdę,
kłamstwo, dwutlenek węgla - wymieniają
na samotność, raka i trzęsienia ziemi.

Odkąd postawiła dom z własnym kominem,
częściej spogląda w niebo. Niepokoi ją
każdy, cudzy dym. Nie grodzi posesji,

a śnieg topnieje i widać gołą prawdę
o ludziach. Pytam, czy ten wywód
dotyczy czarnego worka?

"Przecież nie podrzucili mi tego Marsjanie."

Niby nie, ale zawartość może mylić.
Niektóre śmieci wyglądają jak części
statku kosmicznego.

Może kosmici wzięli Ziemię
za wysypisko nieszczęść?
Jolka puka się w czoło,

jakbym była głupsza od tych, którzy
zostawili jej to coś, niepasujące do niczego
i odwraca się tyłem do człowieka.

(z cyklu z Jolką - 2008 rok)

Joanna Fligiel


Joanna Fligiel - ur. 6.08.1968 w Katowicach. Mieszka w Bielsku-Białej i Neuss w Niemczech. Obywatelka świata. Księgarka, ekonomistka, feministka. Żona. Matka. Wspiera Kampanię Przeciw Przemocy Domowej oraz inicjatywę "Ratuj dzieci". Na stronie Śląskiej Strefie Gender zawiaduje strefą twórczości oraz strefą wywiadu. Wydała dwa tomy wierszy: Autoportret (2008) i Geny (2011). W 2012 roku kilka jej wierszy ukazało się w trzecim tomie "Wierszobrania" - wydanym przez Stowarzyszenie Ochrony Poloników Niemieckich w Opolu. Trzecia autorska poetycka książka "Sztuka wyboru" czeka na wydawcę. Obecnie pochłonęła ją proza.

środa, 16 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Jaśnik" - Karol Samsel



Dokładnie to sobie wyobraź: czas odrywa się od powierzchni i utwierdza nad Ziemią osuszoną zatokę. W jednej i tej samej chwili Sandor Marai wypełza z łona matki i strzela do siebie z pistoletu, a Bohumil Hrabal całuje pierś Pipsi i wyskakuje z okna szpitala na Bulovce. I oto znów stajemy u wrót Księgi Rodzaju: jajo proroka pęka, jajo dziwki się sklepi. Dokąd w takich chwilach chcesz zmierzać, miłości – upiór z Tarsu zjada swoją szatę i wymiotuje łzami? Ręka odsuwa się od ekranu, obrośnięta mięsem?
31 sierpnia 2012 roku

Karol Samsel


Karol Samsel (1986) - Doktorant Wydziału Polonistyki UW, prezes Warszawskiego Koła Norwidologicznego i Koła Literatury i Kultury Modernizmu. Poeta i krytyk literacki, autor sześciu tomów wierszy, w tym najnowszych: Manetekefar (2009), Dormitoria (2011) i AltissimumAbiectum (2012). Na podstawie materiału korespondencyjnego Seweryna Pollaka z Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza opracował edycję Listów do Seweryna Wandy Karczewskiej. Laureat nagrody  im. Władysława Broniewskiego (2010)  i zdobywca statuetki im. Wandy Karczewskiej (2011). Jego wiersze zostały przełożone na języki bułgarski, serbski, czeski i słowacki.

wtorek, 15 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "The end" - Elżbieta Lipińska


Ostatecznie mogę zostać postacią niosącą wbrew wszystkiemu staromodny
w kroju napis koniec, pamiętam jeszcze czasy kiedy coś znaczył.
(M. Kołodziejski, Napisy końcowe)


Teraz nigdy tego nie wiesz, dopadnie cię prequel albo sequel
i jak tu traktować poważnie nawet najlepiej zapowiadający się koniec?
W ogóle kto jeszcze pamięta to słowo? Niemal wszystko kończy the end,
który niewiele ma wspólnego ze swojskim zakończeniem.
Bo ni stąd ni zowąd po napisach wszystko wywraca się do góry nogami,
a koniec staje się niespełnioną obietnicą.

I o to chodzi. Czekasz na sequel z nadzieją,
że the end nie oznaczało końca. Jeśli się nie doczekasz,
prequel może ci wyjaśnić, dlaczego. To są właśnie te nowe,
fascynujące możliwości. Teraz rozumiesz?

Elżbieta Lipińska


Elżbieta Lipińska - poetka, prawnik. Laureatka konkursów m.in. im. K. Ratonia, B.Faca, Tyskiej Zimy Poetyckiej. Jej wiersze drukowane były w Odrze, Redzie, Autografie, Frazie, Portrecie, Cegle, Arteriach, Zeszytach Poetyckich i innych czasopismach literackich, Gazecie Wyborczej, antologiach, m.in. Anthologii #2 (Londyn 2010). Wydała trzy książki poetyckie: Pożegnanie z czerwienią (2007), Maj to łagodny miesiąc (2008), Rejestry (2011). Pisze także niewielkie formy prozatorskie; część z nich drukowały: Korespondencja z ojcem, Wakat. Mieszka we Wrocławiu. Strona autorki: www.elkaone.lipinscy.net

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Wiersze na koniec świata: "Trzy pogrzeby przed końcem świata" - Teresa Radziewicz


                                               Dorocie i Jakubowi

Tytuł zaczął się od Doroty, na którą pospadały śmierci,
jakby nie można było z tym poczekać – w końcu
i tak koniec świata lada dzień. Zamieszanie
z tym umieraniem, ubieraniem, przebieraniem
się za kogoś, kim nie będziemy. Najpierw
był tytuł, Kuba śmiał się, że dobry,
więc trzeba napisać ten wiersz,
a ja przecież nie cierpię robić planów
– pakuję się, przeprowadzam, wyjeżdżam.
Nie cierpię. Ale przecież trzeba robić plany,

więc zanim cokolwiek, pamiętaj:
trzy pogrzeby przed końcem świata
lodowate ostrza w nas.
17.12.2012 r.

Teresa Radziewicz



Teresa Radziewicz - nauczycielka, instruktor teatralny, czasami poetka. Doktorantka w Instytucie Badań Literackich PAN, redaktorka działu krytyki literackiej kwartalnika literacko-artystycznego sZAFa. Autorka trzech książek poetyckich: Lewa strona (SLKKB, Łódź 2009 - Literacka Nagroda Prezydenta Miasta Białegostoku im. W. Kazaneckiego), Sonia zmienia imię (KWADRATURA, Łódź 2011), Samosiejki (Galeria Literacka BWA i Biblioteka FRAZY, Olkusz 2011 - nominacja do w/w Nagrody). Publikowała m.in. w Studium, Tyglu Kultury, Arteriach, Migotaniach, przejaśnieniach, Pro Arte, Notatniku Satyrycznym, Frazie, Toposie. Laureatka ogólnopolskich konkursów poetyckich. Mieszka na Podlasiu, ma także swoje miejsce w sieci: www.reteskowo.blogspot.com

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka