sobota, 22 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Niezmywalne" - Wojciech Roszkowski


                                            

This is the way the way the world ends
Not with a bang but a whimper.

             T.S. Eliot „The Hollow Men”


             I tak się właśnie kończy świat
            Nie hukiem ale skomleniem.

  w przekładzie Cz. Miłosza



Zostają skrawki lata, rozsiane w powietrzu
drobiny pyłu. Tamtego popołudnia na jasnym bruku karmiłaś
gołębie, plamki światła kwitły we włosach lepkich
jak dni płodne; to miejsce, turkot kół, szum skrzydeł –

wszystko stawało się tkanką, twoim ciałem – jeszcze
z wyrwanych kartek składasz smukłe ptaki, które kulą
skrzydła przed żarem ogniska.

Tamtego popołudnia pijany wieszałem psy, wyłem z bólu,
kiedy palce ciął ogień, kruszył biel papieru, resztki liter:

     ...but a whimper.

I skomlałem: Tłumacz kłamca; miałaś rację, to słowo
niesie także słaby głos dziecka zbudzonego nocą w domu
otwartych okien. Gdzieś daleko topniały lodowce,

ryby na piasku oddychały pełną piersią, tak samo
oddychało dziecko o suchych ustach, wolno, coraz wolniej.
Fale stygły, a potem biegły nad Nowy Orlean,

miasto odbijało się w szybach, w hebanowej skórze dziewcząt,
ulicznych lampach – zachodzących słońcach, które gasły
w kłębach wody, miriadach kropel,

każdy z tych światów osobno, obojętny, piękny.

Wojciech Roszkowski


Wojciech Roszkowski - autor dwóch zbiorów wierszy: Kulki rtęci (Nagroda Główna IV Ogólnopolskiego Konkursu na Autorską Książkę Literacką Świdnica 2011) i Dworzec św. Łazarza (Nagroda Główna Tyskiej Zimy Poetyckiej 2012).

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka