poniedziałek, 31 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Ślady na śladach" - Lesław Wolak


Mróz przekroczył plejady wrzosów. Zdobył szańce lasu. Skrada się jak lis do brzegu wioski. Przemienia szyby w ulotne księżyce i gwiazdy. Wewnątrz izby drży jak przestraszone dziecko. Kropla kropli rozpływa się na parapecie. Wiar wibruje w kosmosie niczym operowy sopran. Koncerty symfoniczne Bacha otwierają lub zamykają rany. Wszystko jest przed nami. Wszystko jest za nami. Woda na magnetycznym biegunie, biegun na gałęzi kruchej. Kalendarz Majów gaśnie niby spadająca kometa.
Tropy na tropach, ślady na śladach. Brniemy przez mgłę cywilizacji. Wymarłe gatunki i gatunki przyszłe w mrokach tysiącleci. Siwobrody starzec szuka nad brzegiem zamarzniętego morza prastarej Atlantydy. Śnieg sypie tej zimy, jakby świat był w stanie nieważkości. Zmiany klimatyczne znowu wskażą kierunek migracji. Zmiany wyznaczają zmiany. Kamień mnoży kręgi na wodzie. Świeżo spadły popiół oddziela kolory, zamazuje ślady. Omega nas zetrze na pył gwiezdny.

Lesław Wolak


Lesław Wolak - debiut poetycki w miesięczniku Okolice w 1983r. Publikował w Poezji, Odrze, Tyglu Kultury, Latarni Morskiej, Akancie i Obrzeżach. w 2007roku debiut książkowy pt. Księga wiatru. W 2010 roku opublikował tom pt. Naświetlanie nocy.

sobota, 29 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Syrynga -odurzenie" - Małgorzata Południak


Przepadł poemat, z nim gałęzie i w końcu widać,
że nie jest jej mężem, chociaż byłam wzruszona.
Opowiadał kobiecie o czasach, które zniknęły,
a jednak patrzymy na zdjęcia; siada,
zaplecione nogi, imię jasne w blond włosach.

Kiedy poszedłeś - pozwalam sobie nie zaszaleć - wyjeżdżałam
ze ścianami. Zanim ruch rozpędził się i spadły ćwiartki iskier
wychodzących na papierosa. Nabierał mnie facet z akcentem
na tyle efektownym, że gromadziły się damy; nie pytaj skąd
znam rozkład mieszkania.


Wiatr, deszcz równa plażę z linią brzegu. Byłoby bezpiecznie,
gdybyś nie położył pieniędzy obok sennego kruka. Mdłe kwiaty.
Przerywa - nie sprzątnięta resztka lemoniady, długie kreski
przez które nie śpię, chodzę po śniegu
z trąbką przy ustach.
Głośniejsze dmuchnięcie i zobaczysz:
kawałki chmur spadają do ręki.

Małgorzata Południak


Małgorzata Południak - poetka, felietonistka, animatorka sztuki i menadżer kultury. Kieruje redakcją i działem poezji w sZAFie. Pisze cykl felietonów "dlaczego nie jestem malarzem" dla kwartalnika literacko-kulturalnego eleWator. Redaguje dział kulturalny w ArtPub i organizuje wirtualne wernisaże. Autorka książki poetyckiej Czekając na Malinę.

niedziela, 23 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Niedaleko Koziej" - Grzegorz Kozera

Niedaleko Koziej,
Tam, gdzie było getto,
Mają dziś Polacy
Opłatkowe święto.

Przeszłości nie słychać,
Przeszłości nie widać,
Cieszą się z narodzin
Maleńkiego Żyda.

Śpiewają przy stole
Swe kolędy piękne
I rozgrzani wódką
Idą na pasterkę.

Tyle lat minęło,
Kości nie zostały,
Świeci nad choinką
Obłok spopielały.

Grzegorz Kozera


Grzegorz Kozera - dziennikarz, poeta, prozaik, recenzent teatralny i książkowy.  Jako poeta debiutował tomikiem wierszy Upadek (1989). Opublikował też zbiory poetyckie Strip-tease, Piosenka powieszonego amanta, Niebieski motyl i inne wiersze, Sierżant Garcia nie żyje, Data. W 2004 wydał powieść Biały Kafka, w 2008 Kurację. Opowiadania sanatoryjne, a w 2012 Drogę do Taravisio.
Obecnie jest redaktorem naczelnym wydawnictwa muzycznego Ferment.

Wiersze na koniec świata: "Dziennik VII" - Magda Gałkowska


siedemdziesiąt dwie godziny do końca świata,
biała dziewczyna z miasta sypie popiół
na zaśnieżony chodnik.
jak zawsze liczy w pamięci - taka konieczność,
odruch, bo trzeba trenować, popiół zamiast piasku,
sól zamiast śniegu i zniszczone buty.
mogłaby zatańczyć: na lodzie, na wodzie
na tarasie widokowym Pałacu Kultury,
lecz teraz jest tutaj i sypie słowa, trutkę,
proszek do pieczenia. coś wyrośnie, coś w końcu
musi wyjść, choćby przez drzwiczki piekarnika,
przez pomyłkę, przez gardło.

Magdalena Gałkowska


Magdalena Gałkowska (1975) - autorka dwóch zbiorów poezji: Fabryka tanich butów (2009), Toca (2012). Publikowała w  Odrze, Pograniczach, Pro Arte, Tyglu Kultury, Kozimrynku, Czasie Kultury, Arteriach, antologii Solistki. Antologia poezji kobiet 1989-2009. Laureatka XIV edycji konkursu poetyckiego im. Jacka Bierezina (2008)

sobota, 22 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Niezmywalne" - Wojciech Roszkowski


                                            

This is the way the way the world ends
Not with a bang but a whimper.

             T.S. Eliot „The Hollow Men”


             I tak się właśnie kończy świat
            Nie hukiem ale skomleniem.

  w przekładzie Cz. Miłosza



Zostają skrawki lata, rozsiane w powietrzu
drobiny pyłu. Tamtego popołudnia na jasnym bruku karmiłaś
gołębie, plamki światła kwitły we włosach lepkich
jak dni płodne; to miejsce, turkot kół, szum skrzydeł –

wszystko stawało się tkanką, twoim ciałem – jeszcze
z wyrwanych kartek składasz smukłe ptaki, które kulą
skrzydła przed żarem ogniska.

Tamtego popołudnia pijany wieszałem psy, wyłem z bólu,
kiedy palce ciął ogień, kruszył biel papieru, resztki liter:

     ...but a whimper.

I skomlałem: Tłumacz kłamca; miałaś rację, to słowo
niesie także słaby głos dziecka zbudzonego nocą w domu
otwartych okien. Gdzieś daleko topniały lodowce,

ryby na piasku oddychały pełną piersią, tak samo
oddychało dziecko o suchych ustach, wolno, coraz wolniej.
Fale stygły, a potem biegły nad Nowy Orlean,

miasto odbijało się w szybach, w hebanowej skórze dziewcząt,
ulicznych lampach – zachodzących słońcach, które gasły
w kłębach wody, miriadach kropel,

każdy z tych światów osobno, obojętny, piękny.

Wojciech Roszkowski


Wojciech Roszkowski - autor dwóch zbiorów wierszy: Kulki rtęci (Nagroda Główna IV Ogólnopolskiego Konkursu na Autorską Książkę Literacką Świdnica 2011) i Dworzec św. Łazarza (Nagroda Główna Tyskiej Zimy Poetyckiej 2012).

piątek, 21 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "ACROPOLIS ADIEU!" - Dariusz Adamowski


"Don't touch it!” krzyczy wzburzona strażniczka
w Atenach. Wszyscy zabierają ręce
z marmurów, z kolumn doryckich. Czym prędzej
podnoszą tyłki z ruin. I czar pryska.
Przyszli tu dotknąć antyku i chwały.
Trwałości życia, Grecji, Europy.
Przyszli, by znaleźć sens lub chociaż tropy
sensu w zwietrzałych bruzdach, co zostały
po dłucie mistrza. Lecz lekcja jest jeszcze
cenniejsza – marmur (kość ziemi), igrzysko
wszechświata, nawet niemal wieczna przestrzeń
wali się, zmienia w pył, gdy wpadnie w kleszcze
ludzkich umysłów. Wszyscy oni – wszystko
jest już skończone, umarłe, zaprzeszłe.

Dariusz Adamowski


Dariusz Adamowski (1967) - autor tomów poezji: Adamowo, Skraj (2007), Gub, trać, porzucaj (2012),  laureat kilku konkursów poetyckich (im. K.K. Baczyńskiego, K. Ratonia, H. Poświatowskiej); publikował wiersze w  Kartkach, Odrze, Toposie, Akcencie, Gazecie Wyborczej. Strona autorska na literackie.pl.

czwartek, 20 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: KOD BINARNY-Robert Konca



( z listów człowieka do Boga )
 Być może to ostatni list.

Zdążyłem poznać piękno świata.
Widziałem też, jak płynie czarna krew
ze stygmatów pierwotnej skazy.

Czasem się zastanawiam,
jak to się skończy.
Potop okazał się nieskuteczny;
był raczej alegorycznym kaprysem.
Więc może ogień
z nieba lub spod ziemi,
albo jakaś grawitacyjna sztuczka,
która wszystkie możliwości
zwiąże w martwym punkcie;
tryb przyspieszony w mgnieniu duszy,
czy symfonia apokalipsy –
z partyturą znaków
na niebie i ziemi
rozpisaną na lata,
aż umysł z codziennych zniekształceń
wysnuje wizję kresu
i dozna łaski zerojedynkowej
w wysokiej rozdzielczości... 

Wiesz, że pytam
z czystej ciekawości,
zbyt wierzący,
by użyć modlitwy,
w swej kruchości zbyt twardy,
by narzekać,
że pożegnam ten świat
tak, jak go przywitałem :
krzykiem i zdumieniem.

Robert Konca


Robert Konca - autor dwóch zbiorów poezji: Herezje(1996) i Eter(2006). Publikował w Sycynie, Krzywym Kole Literatury, Bazarze Poetyckim, Templum Novum, Siedleckim Nieregularniku Literackim, Gazecie Wyborczej, Nieznanym Świecie, Kwartalniku Kulturalnym "Kozirynek", Antologii Słów i Obrazów "Obserwatorium" i Rzekach epizodycznych. Założyciel nieformalnego stowarzyszenia poetów Klub im. Julio Cortazara.     

Wiersze na koniec świata: "Wadźra"-Iwona Cymerman

a więc to jest
diamentowa droga
bezpowrotna
urwisko wszystkich dróg

nie ma na niej
żadnych śladów
kolein wiar ojców
ani zębów czasu

Iwona Cymerman


Iwona Cymerman - opublikowała debiutancki zbiór poezji Diament, Wyd. RaSIL, Radzyń Podlaski 2012

wtorek, 18 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Technologie" - Artur Rogalski



ile razy napiszą jeszcze słowo zima

enklawa szklistych poranków
spiral dymów przyklejonych do kominów
nalewki
gęstniejącej
pod czujną strażą kocich oczu

uwielbiam kiedy trzymasz mnie za rękę
mówi maszyna
i rozpoczyna się kwartał nr 4

nikogo już nie przerażą
okapy dachów
szczerzące rzędy sopli

ani wieże katedry
drące obłoki
na strzępki bieli
zsypującej się potem na żywych i umarłych

czy androidy będą marzyć
o różnorodności płatków śniegu?

co czuje android zimą?

Artur Rogalski


Artur Rogalski (1973) - publikował w Antologii Słów i Obrazów  Obserwatorium, antologii Rzeki epizodyczne, wydawnictwie pokonkursowym O Laur Tarnowskiej Starówki, Templum Novum, Kwartalniku Kulturalnym Kozirynek. Członek nieformalnego stowarzyszenia poetów Klub im. Julio Cortazara. Z wykształcenia historyk; autor i redaktor książek o tematyce historycznej. Specjalizuje się w epoce napoleońskiej.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

" Punkt obserwacyjny" Bożeny Kaczorowskiej w zapowiedziach wydawniczych

Bożena Kaczorowska
Miło nam odnotować, że Punkt obserwacyjny - długo oczekiwany zbiór poezji Bożeny Kaczorowskiej znalazł się w Zapowiedziach Wydawniczych wyd. Mamiko.
 
http://www.mamiko.pl/aktualnosci.php
Bożena Kaczorowska, rocznik 58. Urodziła się w Konstancinie, w miejscu granicznym pomiędzy stolicą a kurortem. I tak jej już zostało, chodzić wciąż po krawędzi różnych światów, gubiąc się i szukając swojego miejsca na ziemi.

Z wykształcenia złotnik i dekorator wnętrz. Mieszka na warszawskim Ursynowie. Laureatka wielu konkursów poetyckich. Publikowała w Okolicy Poetów, Własnym Głosem, oraz na portalach internetowych, między innymi: Śląska Strefa Gender, Mustango, poezja polska, a także w licznych antologiach pokonkursowych. (za mamiko.pl)

Gratulujemy i czekamy z niecierpliwością na książkę!

piątek, 14 grudnia 2012

Toca w DeCoterii




Magdalena Gałkowska czyta fragmenty nowego zbioru poezji (fot. Krzysztof Mich)

      W dniu 8 grudnia 2012 roku w zacnym, warszawskim lokalu DeCoteria przy ul. Ząbkowskiej 16, odbyła się kolejna impreza w ramach Praskiego Slalomu Poetyckiego – zawodów należących do cyklu Pucharu Świata.
    W roli głównej wystąpiła Magdalena Gałkowska, która przybyła z Poznania pokrytym lodem pociągiem Regio-Express, aby zaprezentować swój następny – po debiutanckiej Fabryce tanich butów – tomik poetycki pt.  Toca.
Przytulne wnętrze DeCoterii (fot. Krzysztof Mich)


  Przytulne wnętrze DeCoterii wypełniło się szczelnie, czego należało się spodziewać, skoro było to dopiero drugie publiczne czytanie księgi Toca. Przybyła też liczna delegacja ze Wschodu : Iwona, Maria, niżej podpisany, a także Joanna i Tomasz, którzy zatoczyli taki krąg, że przybyli z Zachodu.


Paweł Łęczuk i Magda Gałkowska w praskim epicentrum słów. (fot. Krzysztof Mich)
       Spotkanie z Poetką przebiegło w luźnej i przyjaznej atmosferze, bez zbędnego zadęcia, które często pęcznieje przy takich okazjach. Dobry klimat był sporą zasługą prowadzącego spotkanie Pawła Łęczuka, który poprzez swobodny dialog z Autorką, wprowadził gości w Jej poetycką czasoprzestrzeń. Surowe, precyzyjne frazy Magdy tworzyły niepokojącą harmonię ze znakomitymi zdjęciami dawnej i współczesnej Pragi, zdobiącymi ściany DeCoterii. Ich autor – Krzysztof Mich – również był obecny na spotkaniu. Miałem zaszczyt wypalić z nim kilka papierosów, porozmawiać o Pradze i o prymitywizmie władzy każdego szczebla.
Niech burzy krew rubinowe greckie wino - nagroda w TJW. 
Goście (fot.Krzysztof Mich)

Z innych wydarzeń należy jeszcze odnotować prezentację XII numeru Kwartalnika Kulturalnego Kozirynek (znowu Wschód !), który spotkał się z dużym zainteresowaniem publiczności, a także mały incydent między ludźmi Wschodu, którego źródłem był patriotyzm lokalny i omamy słuchowe, a który omal nie przerodził się w stare, dobre mordobicie (wszak byliśmy na Pradze).
Rozkład jazdy Robert recytuje z pamięci. (fot. Krzysztof Mich)
        Reasumując – było dobrze. Nawet niżej podpisany samotnik czuł się szczęśliwy, do tego stopnia, że wystąpił z krótkim programem artystycznym, obejmującym czytanie fragmentów z Rozkładu Jazdy Pociągów oraz starannie ukrywanego wcześniej wiersza dedykowanego Magdalenie.

                                                                              Robert Konca

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Wiersze na koniec świata: "Strefa wywłaszczenia" - Aleksandra Polyanskaya



                    (Przekład z rosyjskiego – Robert Konca)
Strefa wywłaszczenia
Wzdłuż dróg, wzdłuż dróg,
 

Strefa wywłaszczenia
Od trwóg, od trwóg.
 

Sami się wywłaszczamy
Z ziemi, z ziemi –

Płynące po asfalcie
Okręty, okręty.

Za strefą niczyją
Wciąż pola i pola,

I zapomniane strzały
Na brzegach – topole.
 

My w żelaznych pudełkach
Tkwimy jak pociski,

Wyzuci z przeszłości,
Co jeszcze stracimy ?
 

Przepełnia nas zapomnienie,
Frasobliwy mędrzec,
 

Strefa wywłaszczenia
Wzdłuż serc, wzdłuż serc.
 

Александра Полянская

Александра Полянская  - rosyjska poetka i tłumaczka. Opublikowała trzy książki: Nazywaj mnie Sashenty, Czas niewoli , Śnieżna baba.

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka