piątek, 13 lipca 2012

Zapis 2 - Dariusz Adamowski

Śnią mi się góry i przyjaciele rozważający
samobójstwo. A moja babka, w świetnej
formie, młodsza o całe wieki, mówi,
że zamieszka u mnie. (Czy mam dokąd
się wyprowadzić?) I nawiedzają mnie zmarli,
których we śnie bym o to nie podejrzewał.
Nie mają odpowiedzi, ale wiedzą,
że wkrótce napytam sobie biedy. Bo jeśli czas
przeszły i przyszły nie istnieją, to grzeszę
wciąż w tym samym ciele i umyśle. Powtarzam
jeden błąd od urodzenia. Rzeźbię go
na pierwszej stronie szesnastokartkowego zeszytu
w trzy linie. A potem, lecz nadal, odchodzę
od zmysłów, liżę ranę. Usta mam coraz bardziej sine,
a oczy coraz mniej przejrzyste. Ale widzę
zmarłych jak żywych. Widzę samobójstwa moich bliskich
i moja babka jest w pokoju obok. Myli mnie
ze swoim ojcem, a ja zostawiam jej dom,
całe miasto. Wyprowadzam się naprzeciwko.

więcej na stronie: Zeszyty Poetyckie

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka