wtorek, 29 maja 2012

Piosenka dla Jarosława Kaczyńskiego

No teraz, kuźwa, przegiąłeś,
Herbert obrócił się w grobie
po trzykroć...
Ta okoliczność,
do której przypiąłeś
ten wers o zdradzonych
z nadzieją, że będzie w tym czasie i miejscu
wielu, co uwierzy, że to był wiersz o Smoleńsku...
Niestety, Jarosławie,
dla mnie jesteś pan błazen.

Ja walę prosto z mostu,
jak Hardcorowy Koksu,
lecz może znajdę sposób
i wybaczę zdradzonym przez rozum.

Jakie masz prawo mówić o tych,
co stali tam, gdzie stało ZOMO,
skoro wtedy z mamusią i kotem
siedziałeś bezpieczny w domu ?
Przyszedłeś już na gotowe,
by ludziom mieszać w głowie,
a później przyszła pora
na ojca – dyrektora...

Ja walę prosto z mostu,
jak Hardcorowy Koksu,
a teraz milcz i patrz...

oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz


jak ja.

Robert Konca

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka