sobota, 18 lutego 2012

POCZTÓWKA Z EPIDAVROS - Dariusz Adamowski

Apollo kocha Koronis a drzewa oliwne ciągną się
po horyzont. Tam zmierzamy. Oliwki dają nam pokarm,
bogowie dają nam baśnie, z których budujemy przyszłość.

Miasta stają na ruinach, młode bóstwa wspinają się
na ramiona starych. Ewolucja nie oszczędza nikogo.
By dotrzeć wyżej, bóg musi wyjąć szczebel
spod swoich stóp i zawiesić go nad głową.

Asklepios poskramia węże dawnych wierzeń.
Po jego lasce z drewna oliwnego wspina się objawienie.
Gdy światło dotyka czoła, budzisz się uleczony.

Dariusz Adamowski

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka