sobota, 24 grudnia 2011

Człowiek-poemat - Robert Konca

znikamy z horyzontu zdarzeń
jeden po drugim

zostaje po nas
sztafeta wspomnień
przenoszonych w coraz bardziej
homeopatycznych roztworach
z pamięci do pamięci

idąc na kolejny pogrzeb
myślę o nieśmiertelności sztuki

kiedy rzeźbie ze starości
odpadają ręce
nie grzebiemy jej w ziemi

kiedy czytamy Iliadę
nikt z nas przecież nie pamięta
jak wyglądał Homer

powtarzając pogrzebowe mantry
szukam zaklęcia
które odwróciłoby czas
byśmy zdążyli stać się poezją
muzyką, obrazem

grudka ziemi z wieka trumny
wróciłaby do dłoni

ten wiersz
zgłoska po zgłosce
wycofałby się
za horyzont ekspresji

materia
zwolniłaby uścisk
porwana przez wyższą częstotliwość

aż stalibyśmy się elegią
wędrującą wśród gwiazd
źródłem archiwalnych metafor
mitycznej już wówczas śmierci

Robert Konca

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka