środa, 31 sierpnia 2011

List do Roberta Koncy - Leszek Węgłowski

Robercie pytasz w całej swej tymczasowości
Kiedy samotność tnie człowieka po kawałku
"Dlaczego Bóg stworzył człowieka niepewnym"
To co proste może się wydawać najtrudniejszym z zadań
Pozwól lustrom w kryształ się przemienić
Chociaż wojna stale w nas odrasta a pęknięte serce
Rzucone miedzy miłości na które brakuje odwagi
Tak naprawdę kim jesteśmy i czego chcemy od życia?
Wszystko jest w zasięgu ręki choć nieosiągalne
Nie wiadomo co przyniesie los w niepewnej godzinie
Choć przejrzystość niejednemu z nas utrwaliła się
w karze i winie

Leszek Wegłowski, 2003

wtorek, 30 sierpnia 2011

Pajęcze związki - Alina Joanna Wiśniewska

Dla T.

I teraz można wołać w siebie
jak w otwarte okna
można wrastać w siebie
jak drzewa w drzewa
wylatywać z szybkiego pociągu
i ganiać się z ptakami
nad otwartym polem zbóż

miłość zawsze była
i łączyła nas nitką pajęczą
miłość zawsze była
aż tęsknoty zbiegły się nasze gwiazdy

piątek, 26 sierpnia 2011

Sawanna - Alina Joanna Wiśniewska

Myślę, wciąż myślę
jak przestać być sobą
i chociaż guziki w koszuli zapinać
o jedną dziurkę w dół

A w nocy goni mnie Sawanna
z lewej i z prawej
cienie wielkich słoni
dopadają
dopadają
przez chwilę prawdziwe
a potem pluszowe
nadmuchane różowe

Z otwartych okien
sypie się puder dni
koniec lata
i wszystko przekwitło
co było to zgniło

A w nocy gonią mnie drzewa
i padają na pysk
A.....a gonią mnie ryby
żeby je pogłaskać

A nad ranem Sawanna jest we mnie jak tęcza
krokodyle zjadają moje ręce
antylopy tratują
a o świcie
wszystkie zwierzęta parują na słońcu

Alina Joanna Wiśniewska, 1993

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Usta w piachu - Alina Joanna Wiśniewska

Filiżanki z porcelany cienkiej jak płatek maku
w środku słodka mięta nalana z wysokości
na dnie wiecznie uśmiechnięta twarz ślicznej Japonki

Dziewczyno jak Ty pijesz herbatę
mógłbym patrzeć na to godzinami
zawsze dużo mówił
a potem zniknął
nie umarł tylko słuch po nim zaginął

To było w pewnym mieście na wschodzie
w zimowe zasypane śniegiem dni
gdzie w oknach kolorowe motyle
a ciało wypełnia kościelny dzwon

Nie raz mieliśmy szkło w ustach
jakbyśmy kolację zagryzali szklanym talerzykiem

Był jeszcze inny smak
pustyni i gorącego wiatru
Kiedy herbata jest wypita do samego końca
Usta przykrywa piach, wypełnia je po brzegi

I jeszcze jeden ostatni błysk w myśli
która znika tam gdzie się pojawiła
przykryta pomarszczonym dnem spokojnego morza

czerwiec 2010, Alina Joanna Wiśniewska

sobota, 20 sierpnia 2011

Gwiazdy do jedzenia - Alina Joanna Wiśniewska

Drogi mlecznej dzisiaj nie ma
Dziergasz z serwetki papierowe serca
Potem zgniatasz je w kulkę
Będzie ognisko?

Zanim przychodzi odpowiedź
rozwiewam się z niewidocznym pyłem

Przez chwilę rozumiem wszystko
Nawet to o czym szczekają psy

Dłonie zamieniają się w czarne lotki
Unoszę się jeszcze wyżej
Gnana niewidzialną siłą

Spadam
Na świeżo zaorane pola
Grudy wyciskają tu na ciele
Swoje ziemskie ślady

Przez chwilę jeszcze słyszę śpiew kosmosu

Z piersi kapie mleko
Zwyczajnej miłości
Jedynej jaką znam

A w oddali siedzi długi rząd kobiet
Obierających kosz codziennych kartofli.

17 sierpnia 2011
Alina Joanna Wiśniewska

środa, 17 sierpnia 2011

*** - Alina Joanna Wiśniewska

Co zrobię z miłością nigdy nie wyznaną?
Utulę w hamaku jak płaczące dziecko
Dodam różu, uzdrawiających mocy
Musnę pawim piórkiem

Daje ci to żebyś odszedł
Jak w starożytnym rytuale
Składania ofiar z ludzi
By odeszła szarańcza
Morowe powietrze
Suchy wiatr

Składam ofiarę z pawiego piórka
żebyś odszedł

Ptasi puch wędruje wokół brwi
I jednodniowego zarostu
Kiedy trzaska w jego rękach biała sukienka
Wiem, ze czasu jest coraz mniej do stracenia

Alina Joanna Wiśniewska

niedziela, 7 sierpnia 2011

Stephen Hawking - Robert Konca

ten sparaliżowany facet na wózku
nie posiada muskułów Atlasa
a obejmuje umysłem wszechświat

przygląda mu się z każdej strony
z każdego teraz i kiedyś
jakby nagle odnalazł go w dłoni
i przypomniał sobie
że stał się prawdopodobieństwem Hawkinga
w chwili objawienia się pierwszego atomu

na syntezatorze mowy
komponuje melodię kosmologii
a polifoniczne ballady o świetle i czasie
niczym fugi Bacha
przenoszą słuchaczy do hiperprzestrzeni

kiedy opowiada o czarnej dziurze
wyobrażam sobie
jak odjeżdża swoim wehikułem
ku centrum galaktyki
i znika za horyzontem zdarzeń
po czym wyłania się z powrotem
w Trinity Hall
z oddechem innego świata
skroplonym na szkłach okularów

podważając aksjomaty równań
z czułością wprowadza nową niewiadomą
natchniony promieniowaniem tła
jak stary mistrz poezji
który hartuje ostrza metafor
w sekretnej pustce pomiędzy słowami

Robert Konca

środa, 3 sierpnia 2011

Pajączek mistrza Paderewskiego - Artur Rogalski

bywają chwile
kiedy
w zakamarkach życia
dochodzą do nas
echa
muzyki sfer niebieskich

zaciekawieni
staramy się dotrzeć
do niepojętego źródła dźwięków

powoli
na nitce marzeń
przyczepionej do błękitnej kuli
cal po calu
w otchłań światła

kiedy pajęczynka dobiega kresu
przygotowujemy się do skoku w niewiadome
wierząc że jesteśmy bardzo blisko
niewidzialnych dłoni

za moment spojrzenia płynnych
trójwymiarowych źrenic
i wybuchających słońc
połączą się
w kosmicznej etiudzie tercjowej

lecz na ułamek sekundy
przed objawieniem tajemnicy utworu
On kończy grę
wychodzi z galaktyki
i wyjeżdża

na krótko
tylko kilka milionów lat świetlnych
mały odpoczynek
po wyczerpującym szkicowaniu
modelu nowego wszechświata

kiedy wraca nas już nie ma

tęskni
zdziwiony nieobecnością
przecież tak niewiele czasu minęło
zdążył polubić
mikroskopijnych obserwatorów
chciałby znów poczuć
maleńki zachwyt

aby ich zwabić
każdego wieczoru
gra etiudę tercjową
w pustą bezdenną otchłań nieba

jednak
bezlitosna pokojówka
już wymiotła
naszą codzienność
z tego zakątka kosmosu

***

zapaliłem świecę i usiadłem do fortepianu
w czasie mej gry
z sufitu spuściło się na wieko fortepianu
coś w rodzaju srebrzystej niteczki
tak długo jak grałem ów utwór
mały pajączek tkwił spokojnie na swej lince
po pewnym czasie zdołałem nawet zobaczyć jego oczy
błyszczące jak maleńkie świecące diamenciki*

__________________
I.J.Paderewski, Pamiętniki

za "Kozirynek" nr XI/2010

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka