niedziela, 10 kwietnia 2011

Biografia - Robert Konca

Szedł drogą
Niósł kurz na policzkach
W tle jakieś drzewa - topole może
A potem już tylko horyzont zakurzony
Dzień i noc
W tej ciszy niewysłowionej
Choć możliwe że śpiewał
Albo szeptał coś
Unosząc ramię ponad wiatr
A później
Gdy jego gest już przeminął
Gdy czas i ból
Zmieniły rysy jego twarzy
Możliwe że jeszcze krzyknął
Coś wulgarnego
Na koniec


Robert Konca

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka