piątek, 24 grudnia 2010

Smutny wiersz na koniec roku - Artur Rogalski

Kiedy umarli
całkowicie znikną z dni
zaczynają odchodzić z nocy
i to już ostatnia śmierć

na początku
potrzebujemy pomocy
więc często
pojawiają się w snach
jeszcze rozmowy
wspólne spacery
radosne zdziwienie
„to Ty żyjesz?”
pozornie błaha odpowiedź
„tak tutaj”

z czasem coraz rzadsze spotykania
w znanych/nieznanych miastach
w swoich/ nie swoich domach
mijamy się w pośpiechu
na nieistniejących peronach
przestajemy rozpoznawać ich twarze

są jak okruszki ciasta
które kiedyś razem
jedliśmy na imieninach

teraz zmiecione ze stołu
nie do odróżnienia

Artur Rogalski

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka