sobota, 9 października 2010

epistoła - Wojciech Szmigoń

jestem niezbyt oryginalnym grafomanem,
gatunkiem nazbyt chronionym
ponoć z litości.

dzięki klinicznie potwierdzonej niemocy twórczej
mogę udawać hemoroidy w dupie boga,
a czasem nawet pękać

i pisać krwawymi wybroczynami, albo współodczuwać jego erekcję
w żałosnej walce o równowagę psychiczną.
przyjacielu, pocałuj mnie w usta,

a ja dla ciebie zatańczę z pomywaczem w izbie wytrzeźwień.
albo z głupawym uśmiechem, przylepionym do twarzy,
spłodzę kolejną mysz.

WS

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka