wtorek, 26 października 2010

DLA WSZYSTKICH TEN SAM OGIEŃ - Robert Konca

(wiersz dla Cortazara )

Cyprysy ognia wrastają w niebo
Maratończyk potyka się na skraju przepaści
Wiatr pozrywał wszystkie struny z drzew
Bezpański pies zamyka czarne planety oczu
Życie toczy się dalej jak pijany rydwan
Budowniczowie piramid wznoszą skargi ku gwiazdom
Co noc wielu odchodzi do Domu Oriona
W Mieście nikt nie wierzy w przepowiednie Kasandry
Zsiniałe dłonie grzejemy nad paleniskami złudzeń
Serca ofiar płoną w rękach naćpanych kapłanów
Ekrany komputerów gasną jak wypalone świece
Na cmentarnym wiązie przemądrzały gawron
Wygłasza prelekcję o wielości wcieleń
Między grobami stąpa posiwiały przewoźnik
Z wiosłami zamiast ramion
Poszukujący swej rzeki

Robert Konca

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka