czwartek, 30 września 2010

Deszcz - Robert Konca

już nie pamiętam ile razy
mokłem u stóp katedry
oczekując na przybycie trumny

deszcz w takich okolicznościach
jest częścią ceremonii
trzeba stać z odkrytą głową
i spokojnie umierać
kawałek po kawałku
myśl po myśli
razem z tym
którego wnoszą na ramionach
i nie zastanawiać się
ile jeszcze świata zostało

później wilgotna ziemia
łapczywie wchłonie ciało

nastaną nowe dni
słońce będzie kontrastem
dla narastającej pustki

oślepiające światło zajmie miejsca
na które kiedyś ktoś rzucał cień
a spod ziemi ruszą ku stratosferze
opary biochemicznych przemian

i znowu spadnie deszcz

Robert Konca


Robert Konca u stóp Katedry (fot.Yeti)

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka