poniedziałek, 2 sierpnia 2010

FUGA I. VALKOINEN KUOLEMA. - Artur Rogalski

lato

motyle
sączą zastygłe w zieleni kolory
skrzydełka muskają pręciki i płatki
chwilowe obiekty uwielbienia

zima

głodny myszołów
przylatuje do karmnika pod oknami
połyka w pośpiechu resztki mięsa
zanim zastygną na kamień
i wabiony ledwo słyszalnym wezwaniem
skrzypiącej od bieli przestrzeni
odlatuje

*

w południach
pławi się miłość
północą przychodzi
śmierć

gdy obie rodziły się - w wodzie
lody fiordu trzeszczały z bólu
a otchłań cypryjskiego morza
falowała pożądaniem

*

smugi kadzideł z bursztynu
to suknia karminowej pani
kluczącej labiryntem pragnień
od komnaty do komnaty

zaprasza
kusi
oddala

i znika

wtedy przychodzi biała

potrafi wytropić nas wszędzie
niczym Simo Häyhä rosyjskich żołnierzy

jak on - zawsze trafia do celu

o tajemnicę skuteczności
nagabywało ją wielu
z początku szeptała - nie rozumiem
teraz odpowiada słowami fińskiego snajpera:

praktyka

robię to co do mnie należy
najlepiej jak umiem

Artur Rogalski

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka