niedziela, 11 lipca 2010

agnozja - Wojciech Szmigoń

nie jesteś moją własnością.
zdradziło mi to wycie wilka w komórce
lub jego piwne oko za butelką? a z drugiej strony,
łatwiej jest myśleć w prostych kategoriach:
mieć cię na własność, oceniać, wypełniać
i wypasać na łąkach własnych krzywd
wyrachowane ego. o ile trudniej zrozumieć,
że pościel wciąż jest biała, pomimo plam spermy i krwi.
zaschniętych, na krótko wrzucanych do pralki.
powtarzaj za słowami pieśni: nie zamykaj oczu,
nie wierz w pustkę.

a teraz śmiej się, bo jestem maskotką
gdy na przystanku czytam bogini cudze wiersze.
potem widzę coś tak nieprzyzwoicie potwornego
jak iluzja beltane, wtedy myślę, że tak naprawdę
mnie nie ma. tej nocy wiatr znowu przywołał odległość,
– samotność kukiełki. gdzieś tam błyszczy ostrze
w dniu urodzin brzydkich kobiet, bez twarzy.
tutaj kwitną usta, wszystko zdarzyć się może.


WS

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka