poniedziałek, 21 czerwca 2010

BEZ - Dariusz Adamowski

Cały ten tumult, natłok ciebie. Chciałbyś
oświetlić wszystko jednym punktem widzenia.
Jak latarnia morska, która nie nadąża. Nie nadąża
język, głowa. Światło jarzy się coraz jaśniej.
Opowiadasz historię, parząc ludziom ręce.
Widać mięśnie, żyły, nerwowe zakończenia.
Film bez przerwy się wyświetla. Klatka za klatką
prześwietlasz taśmę, rzucając cień we wszystkich
kierunkach.

Wywróć to na lewą stronę. Wywróć wszystko.
Zamieszkaj na zewnątrz, ze światłem. Bez kogoś
w środku.

Dariusz Adamowski

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka