poniedziałek, 18 stycznia 2010

RZEKI EPIZODYCZNE - Robert Konca

Nie pamiętamy początku
Kresu sobie nie wyobrażamy

Chcielibyśmy tylko
Jakiejś kontynuacji
Nicość dla naszych zmysłów
Jest nie do przyjęcia

Czy jesteśmy jedynie
Przypadkowymi adresatami
Impulsów elektrycznych
Zwanych bólem ekstazą
Nienawiścią miłością
Wszystkim i niczym
I tak wytrwale składamy
Słowo do słowa
W powieści życia nie czytanej przez nikogo

Czy zostaje po nas tylko
Znak zapytania w gasnących źrenicach
W które już nikt nie spojrzy

Przecież istnieją takie rzeki
Których nurty wyrzucane spod ziemi
Cierpliwą mocą źródła
Nie karmią żadnego morza
Lecz nagle wracają do wnętrza ziemi

My - rzeki epizodyczne
Nie zapominajmy
O źródle

Robert Konca
wiersz tytułowy z antologii "Rzeki epizodyczne" 2009, s.5

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka