sobota, 7 listopada 2009

PODRÓŻ DO VERNARA- Wojciech Szmigoń

Ważne jest żeby przed podróżą
na progu lęków
pożegnać jakieś stare
dziwnie ważne sprawy

Wytłumaczyć się jeszcze
zmęczonym fantazjom
Wychodząc nakarmić psa
strzępami własnej psyche

Tutaj ktoś już nazwał noc nocą
ktoś inny opisał źrenice Słońca
stał się bogiem lub przeznaczeniem

Tam raz tylko dotykając skał
cały świat stwarzamy od nowa

Wejdźmy w niezwykły czas
pojmowania spojrzeń tysiąca twarzy
kutych kredowym piaskowcem

Nocami na dnie suchego basenu
medytujmy szalonym szeptem
kolejny raz przenosząc się
do raju karpackich drzew

(wiersz opublikowany w nr VII/ 2009 pisma "Kozirynek")

Google+ Followers

Obserwatorzy

z cyklu "Twarze greckie"

z cyklu "Twarze greckie"
Iza Staręga
statystyka